Z tą dziewczyną łączy mnie ciekawa historia. Otóż jej zdjęcia otrzymuje już po raz trzeci i za każdym razem nadawca twierdzi, że to jego dziewczyna. Za pierwszym razem dziewczyna była Arlettą, za drugim razem miała już inaczej na imię. To oczywiście nie oznacza, że nie macie mi podsyłać jej nowych zdjęć.
sobota, 6 grudnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz